
Uwielbiam przywozić świeże owoce i warzywa z działki. Chwila zastanowienia i można je wykorzystać do stworzenia jakichś pyszności. Dzisiaj przyszedł czas na czarną porzeczkę. Kilkanaście słoików soku stoi już w piwnicy, ale celowo zostawiłam nieco owoców na ciasto ;).
POTRZEBUJEMY:
- 2 szklanki mąki pszennej
- 25 dag masła
- 6 łyżek cukru pudru
- 4 jajka
- 20-30 dag czarnej porzeczki
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- cukier
1. Mąkę, masło, cukier puder i żółtka wkładamy do miski. Zagniatamy ciasto, owijamy folią i wkładamy na godzinę do lodówki.
Rozwałkowujemy i wylepiamy ciastem natłuszczoną formę do tarty. Pieczemy
15 min w temp. 180°C.
2. Do nagrzanego rondelka wsypujemy 1 łyżkę cukru i chwile podgrzewamy (karmelizujemy). Następnie dodajemy porzeczki i dolewamy pół szklanki wody. Podgrzewamy aż porzeczki puszczą sok. Jeśli porzeczki są kwaśne dodajemy jeszcze kilka łyżek cukru. Aby masa porzeczkowa była odpowiednio gęsta dodajemy łyżkę mąki ziemniaczanej. Mieszamy, zdejmujemy z ognia i odstawiamy do wystygnięcia.
3. Na upieczone ciasto wykładamy przestudzoną masę porzeczkową. Wstawiamy na ok. 5 minut do piekarnika o temperaturze 150°C.
4. Białka wlewamy do miski, dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywno. Pod koniec ubijania dodajemy stopniowo 3 łyżki cukru. Gotową pianę z białek wykładamy na masę porzeczkową.
5. Temperaturę piekarnika zmniejszamy do 120°C i zapiekamy tartę około 15 minut, następnie znów zmniejszamy temperaturę do 100°C i suszymy bezę przez około 30 minut. W tym czasie kilkakrotnie sprawdzamy stan bezy, by nie dopuścić do zbrązowienia. Studzimy w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami.
Pozdrawiam, daagnes.